Info
Suma podjazdów to 4830 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Czerwiec3 - 0
- 2014, Listopad2 - 0
- 2014, Październik5 - 0
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2013, Sierpień2 - 3
- 2013, Maj2 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty2 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Czerwiec3 - 0
- 2012, Maj4 - 0
- 2012, Kwiecień1 - 0
- 2012, Marzec5 - 3
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Listopad1 - 2
- 2011, Październik3 - 1
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Czerwiec1 - 1
- 2011, Maj3 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 1
- 2011, Marzec2 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Sierpień6 - 3
- 2010, Lipiec4 - 0
- 2010, Czerwiec3 - 0
- 2010, Maj3 - 0
- 2010, Kwiecień4 - 3
- 2010, Marzec2 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad2 - 0
- 2009, Październik3 - 0
- 2009, Wrzesień2 - 0
- 2009, Sierpień1 - 0
- DST 100.25km
- Teren 1.00km
- Czas 05:26
- VAVG 18.45km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Bedzie slonce..czyli pierwsza 100 w deszczu
Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 3
Ostatnio, kazdy dzien zaczyna sie od chmur lub mgly...niezrazeni chmurnym porankiem (6.30!!!) wyruszylismy pociagiem do Oxfordu...Przejasnie sie bylo tematem przewodnim...i przysiegam, ze przez cale 2 sec widzialam slonce..potem bylo coraz lepiej
A oto dowod:
Na miejscu okazalo sie, ze jednak sie nie przejasnia
Ale na pewno za chwile, bedzie slonce...
Po przejechaniu 37km w deszczu stwierdzilismy, ze nie ma mocnych... musimy sie zatrzymac... przy kominku i herbatce...towarzyszyl nam pies...
Pies widziany oczami Slawka
Moimi
Po drodze ... wspaniale rezydencje..
I cudowne widoki...
Mielismy wrazenie, ze wytwarzamy jakies niezwykle pole magnetyczne, ktore ciagnie za nami chmury...
Kiedy nad naszymi glowami zaczely krazyc jastrzebie, wiedzielismy, ze jest zle...
Ogolnie wycieczka..11/10
