Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi klewka z miasteczka . Mam przejechane 2869.24 kilometrów w tym 439.49 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 4830 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy klewka.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2010

Dystans całkowity:205.73 km (w terenie 19.00 km; 9.24%)
Czas w ruchu:12:04
Średnia prędkość:17.05 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:34.29 km i 2h 00m
Więcej statystyk
  • DST 124.40km
  • Teren 15.00km
  • Czas 07:40
  • VAVG 16.23km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od świtu do zmierzchu, czyli roweram 125km !!!!

Sobota, 28 sierpnia 2010 · dodano: 30.08.2010 | Komentarze 3

Pobudka o 5 tej, na piękny wschód słońca.Przed ósmą w Brighton. Po zamoczeniu rowerów ruszyliśmy...





Pierwsze kilometry były bardzo demotywujące (POD GÓRĘ, POD GÓRĘ), a kiedy okazało się, że polecona trasa wiedzie przez pastwiska, postanowiliśmy zawrócić i jechać główną drogą:



Po ciężkim podjeździe, dojechaliśmy do Devils Dyke, która okazała się górą dla paralotniarzy. Okazało się, że potrzebna jest nam przerwa techniczna.




Na szczęście każda wysoka góra kończy się zjadem. Po zjeździe ze średnią prędkościa 40 km/h odzyskaliśmy siły...




Potem zaczely sie schody bo z Partridge Green do Copsale jechalismy drogą, która kiedyś isniała tak więc trafiliśmu na szczere pole...i mając do wyboru powrót, ale przejazd za wszelak cene, wybraliśmy to drugie. Po przeniesieniu rowerów przez mały mostek, przerzuceniu ich przez skarpę i płot trafiliśmy do stadniny koni:


[/url]

Następnie kawałek płaskim terenem...i krótka przerwa regenracyjna pod rozłożystym dębem:




Po odzyskaniu sił..okazało sie, że cała trasa jest bardzo górzysta. Widoki wspaniałe, ale po przejechaniu kilku miejscowości z HILL w nazwie straciłam nadzieję...




Sławek dzielnie podtrzymywał mnie na duchu, kiedy kolana odmawiały posłuszeństwa przy kolejnych podjazdach:



Zarówno do Horsham, Dorking i Leatherhead droga wiedzie przez wzgórza i nie ma juz odwrotu, musieliśmy jechać dalej.Przed znakiem podjazd 20% postanowiliśmy pchać rowery:


Po kolejmym szalonym zjeździe stwierdziliśmy, że stanowimy zagrożenie dla niewinnych kierowców:


Po ciężkich końcowych kilometrach zdażyliśmy akurat na zachód słońca 2 km od domu:





  • DST 12.97km
  • Czas 00:38
  • VAVG 20.48km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

W gore do Greenford

Niedziela, 22 sierpnia 2010 · dodano: 25.08.2010 | Komentarze 0




  • DST 11.61km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 16.20km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

W planach rozgrzewka przed 100tka..wyszlo inaczej

Sobota, 21 sierpnia 2010 · dodano: 25.08.2010 | Komentarze 0




  • DST 11.00km
  • Czas 00:35
  • VAVG 18.86km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na joge

Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 · dodano: 25.08.2010 | Komentarze 0




  • DST 34.75km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:51
  • VAVG 18.78km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bushy Park z wiatrem i pod wiatr

Niedziela, 15 sierpnia 2010 · dodano: 15.08.2010 | Komentarze 0




  • DST 11.00km
  • Czas 00:37
  • VAVG 17.84km/h
  • Sprzęt RAQUETTE
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zastepstwo Jogi..czyli zamazanie poczucia winy

Środa, 11 sierpnia 2010 · dodano: 15.08.2010 | Komentarze 0